Kids First

Szanujemy wizerunek naszych dzieci.
Media społecznościowe prowadzimy bez wykorzystywania go.

Znajdź nas na
Facebook - Bielany Facebook - Praga Instagram
☎ BIELANY
  /  Strefa wiedzy   /  Co to jest żłobek bliskościowy i po czym poznać, że to nie jest tylko hasło
Kącik do wyciszenia w kształcie domku w sali żłobka Kids First na Bielanach

Co to jest żłobek bliskościowy i po czym poznać, że to nie jest tylko hasło

„Szukam żłobka bliskościowego, ale każda placówka pisze o sobie dokładnie to samo.” Żłobek bliskościowy to nie jest deklaracja na stronie ani styl, w jakim napisano zakładkę „o nas”: to zestaw decyzji o organizacji dnia, które widać w grafiku, w liczbie dorosłych w sali i w tym, co placówka robi, gdy dziecko płacze przy rozstaniu. A to znaczy, że da się je sprawdzić.

Poniżej rozdzielamy pojęcia, które w folderach występują jako jedno słowo, i podajemy pięć pytań, po których poznasz, czy za hasłem stoi idea.

Bliskość to decyzja organizacyjna, nie styl komunikacji

Najłatwiej pokazać to na jednej sytuacji. Środa, 9:30, dziecko w drzwiach sali nie chce puścić rodzica. Placówka ma trzy możliwości: poprosić rodzica, żeby wyszedł szybko, bo „im dłużej, tym gorzej”; dać dziecku i rodzicowi czas na pożegnanie i zaprosić dziecko do sali wtedy, kiedy oboje uznają, że są gotowi; albo wziąć dziecko na ręce i bez słowa zamknąć drzwi.

Wybór między nimi nie zależy od tego, jak ciepło placówka pisze o sobie na stronie. Zależy od tego, ile dzieci jest w sali, ilu jest w niej dorosłych i czy ktokolwiek przewidział w grafiku, że na dziecko można poczekać dłużej. Bliskość zaczyna się w tych trzech liczbach, a nie w słowniku.

Cztery hasła z ulotek, cztery różne rzeczy

Rodzic czytający strony placówek trafia na komplet określeń, które brzmią wymiennie. Nie są wymienne.

Rodzicielstwo bliskości. Nurt wychowawczy skupiony na budowaniu bezpiecznej więzi między dzieckiem a dorosłym: reagowanie na sygnały dziecka, kontakt fizyczny, uznawanie emocji za informację, a nie za problem do wyciszenia.

Podejście Jespera Juula. Duński terapeuta rodzinny, który przesunął punkt ciężkości z posłuszeństwa na relację. Kluczowe pojęcie to równa godność: dziecko nie jest równe dorosłemu w decyzjach, ale jest równe w prawie do bycia traktowanym poważnie. Dorosły zachowuje przywództwo i odpowiedzialność, a dziecko swoją autonomię i kompetencje.

Porozumienie bez Przemocy (NVC). Metoda komunikacji: opis faktu zamiast oceny, nazwanie uczucia, nazwanie potrzeby, prośba. Da się jej używać w każdej placówce, niezależnie od jej filozofii.

Montessori. Pedagogika oparta na przygotowanym otoczeniu i samodzielnym wyborze aktywności przez dziecko. Dotyczy przede wszystkim tego, jak urządzona jest sala i jak wygląda praca własna dziecka, a nie tego, jak dorosły reaguje na płacz.

Placówka może łączyć kilka z nich i może nie stosować żadnej. Ważne jest, żeby umiała powiedzieć, które i co z tego wynika w konkretnej sytuacji.

Pracujemy zgodnie z filozofią Jespera Juula, we współpracy z Family Lab

To jest nasza odpowiedź na powyższe pytanie i podajemy ją wprost, bez rozszerzania. Inspirujemy się też Porozumieniem bez Przemocy, BLW i pedagogiką Montessori, ale nie jesteśmy placówką montessoriańską i nie prowadzimy programu Montessori.

Z podejścia Juula wynika u nas rzecz, która brzmi zaskakująco: adaptacja jest najpierw procesem rodzica, a dopiero potem dziecka. Dzieci wyczuwają napięcie dorosłych, więc rodzic wychodzący z sali z poczuciem winy przekazuje dziecku jasny komunikat, że to miejsce nie jest bezpieczne. Żadne działanie opiekunki tego nie odwróci.

Płacz nie jest u nas etapem do przejścia, tylko informacją

Dzieci w Kids First płaczą, bo rozstanie jest trudne i to jest normalne. Różnica polega na tym, co z tym płaczem robimy: jest dla nas sygnałem, żeby zwolnić tempo, a nie dowodem, że trzeba przyspieszyć.

W praktyce oznacza to trzy konkretne zasady, które są u nas standardem, a nie propozycją:

  • Przez cały pierwszy tydzień rodzic jest w sali razem z dzieckiem i uczestniczy w codziennych rytuałach grupy. Nikt nie zostaje „na próbę” za drzwiami.
  • W danym momencie adaptuje się w grupie tylko jedno dziecko. Nie pięcioro z wrześniowego naboru. Dzięki temu opiekunka może poświęcić nowej osobie pełną uwagę, nie zostawiając reszty sali samej sobie.
  • Adaptacja trwa co najmniej dwa tygodnie i nie jest linią prostą. Gdy po spokojnym tygodniu przychodzi kryzys, wracamy o krok, zamiast trzymać się harmonogramu. Cofnięcie się nie jest porażką.
  • Po adaptacji rodzic nie wchodzi już do sali, ale pożegnanie nie ma limitu czasu. Jeśli rozstanie idzie trudno, rodzic i dziecko mogą usiąść w fotelach przy sali, pobyć chwilę razem i zapukać ponownie, kiedy oboje są gotowi. Nikt nie odlicza minut.

Szczegółowy przebieg opisujemy w osobnym wpisie: adaptacja w żłobku i dlaczego zaczyna się od rodzica.

Poczekalnia z kanapami i fotelem w placówce Kids First

Bliskość nie jest brakiem granic

To jest najczęstsze nieporozumienie i warto je rozstrzygnąć, zanim rodzic wybierze placówkę z niewłaściwych powodów.

Żłobek bliskościowy nie oznacza, że dziecko decyduje o przebiegu dnia. Rytm dnia jest, posiłki są o stałych porach, leżakowanie jest, sprzątanie zabawek jest. Granice są jasne, bo dziecko, które ich nie zna, nie czuje się bezpiecznie, tylko odpowiedzialne za zbyt wiele.

Różnica dotyczy nie tego, czy granica istnieje, tylko jak jest stawiana: bez kar, bez zawstydzania i bez odbierania dziecku prawa do tego, żeby mu się to nie podobało. Dziecko może być złe na to, że zabawa się skończyła. Zabawa i tak się kończy.

W każdej sali w obu placówkach jest kącik wyciszenia: miejsce, w którym dziecko może pobyć samo, kiedy tego potrzebuje. To nie jest miejsce karne i nikt tam dziecka nie odsyła.

Bliskość jest wykonalna albo nie, w zależności od jednej liczby

Wszystko powyżej wymaga dorosłego, który ma czas usiąść obok jednego dziecka i nie zostawić przy tym reszty grupy bez opieki. Dlatego liczba dzieci przypadających na jedną osobę dorosłą mówi o podejściu placówki więcej niż cała zakładka o filozofii.

U nas wygląda to tak:

  • Żłobek na Bielanach: 14 dzieci w grupie, dwoje lub troje opiekunów.
  • Żłobek na Pradze Północ: 16 dzieci, troje opiekunów.
  • Przedszkole na Pradze Północ: grupy integracyjne, 15 do 16 dzieci, dwóch nauczycieli.

W czesne wliczona jest opieka psychologa, a raz w roku prowadzimy przesiewowe badania logopedyczne oraz fizjoterapeutyczne. To jest ta część bliskości, która nie brzmi ciepło, tylko po prostu działa: ktoś patrzy na dziecko zawodowo i mówi rodzicowi w odpowiednim czasie, jeśli coś zwraca uwagę.

Pięć pytań, po których poznasz, czy za hasłem stoi idea

Do zadania w dowolnej placówce, także w naszej:

  1. Jak opiekujecie się trudnymi rozstaniami dziecka z rodzicem? Odpowiedź „to minie” oznacza, że placówka nie ma procedury, tylko nadzieję.
  2. Ile dzieci adaptuje się jednocześnie? Przy kilkorgu naraz uwagi nie starcza dla nikogo, niezależnie od deklarowanej filozofii.
  3. Czy mogę wejść do sali i jak długo mogę w niej zostać? Odpowiedź „pierwszego dnia na piętnaście minut” opisuje inny model niż tydzień obecności.
  4. Jak reagujecie, gdy dziecko uderzy inne dziecko? Szukasz odpowiedzi, w której jest ochrona obu dzieci i nazwanie tego, co się stało, a nie kara ani udawanie, że nic nie zaszło.
  5. Ilu dorosłych jest w sali w porze największego ruchu? Nie ilu jest zatrudnionych, tylko ilu jest w sali o 9:00 i o 15:00.

Najczęstsze pytania rodziców

Co to jest żłobek bliskościowy?

To żłobek, który organizuje dzień wokół relacji dziecka z dorosłym: reaguje na sygnały dziecka, nie stosuje kar i nagród, prowadzi adaptację w tempie dziecka i utrzymuje na tyle małe grupy, żeby to było wykonalne.

Czym różni się od zwykłego żłobka?

Przede wszystkim liczbą dorosłych na dziecko i przebiegiem adaptacji. Deklaracje bywają podobne, grafik i liczebność grup już nie.

Czy w żłobku bliskościowym obowiązują zasady?

Tak. Rytm dnia, posiłki, leżakowanie i sprzątanie po zabawie są takie same jak wszędzie. Inne jest to, jak stawia się granicę: bez kary i bez zawstydzania, z uznaniem prawa dziecka do tego, żeby mu się to nie podobało.

Czy dziecko w takim żłobku nie płacze?

Płacze. Rozstanie jest trudne dla większości dzieci. Zwykle płacz mija wkrótce po wejściu do sali, a u części dzieci trudne pożegnania wracają jeszcze przez wiele miesięcy i samo w sobie nie znaczy to, że coś jest nie tak. Dlatego nie traktujemy płaczu jako etapu, który trzeba „przejść”, tylko jako informację o tym, ile czasu potrzebuje konkretne dziecko.

Czy bliskościowe podejście działa też w przedszkolu?

Tak, zmienia się tylko poziom rozmowy. U starszych dzieci więcej miejsca zajmuje nazywanie emocji i rozwiązywanie konfliktów w grupie, a mniej sama obecność dorosłego.

Zacznijmy od rozmowy

Bliskości nie da się ocenić z opisu na stronie, bo wszystkie opisy brzmią podobnie. Da się ją zobaczyć w sali w zwykłą środę o 9:30. Zapraszamy na wizytę, obejrzenie sal i zadanie tych pięciu pytań.

Zapisy do żłobka na Bielanach · Zapisy na Pradze Północ

Więcej o naszym podejściu: Filozofia Kids First.

Autor: Katarzyna Szulc, organ prowadzący Kids First, certyfikowany trener Family Lab.